27 listopada 2020

Ostrzeżenie

Informujemy, że pani przedstawiająca się jako Izabela Kraśko i korzystająca z numeru telefonu 691 015 007, nie reprezentuje portalu ŚwiatPrzychodni.pl. Sugerujemy pochodzić z dużym dystansem do składanych przez nią ofert. Jednocześnie informujemy, że nie świadczymy usługi usuwania negatywnych opinii za wynagrodzeniem.

10 listopada 2020

W czym jesteśmy lepsi

Poza naszym informatorem o kolejkach, istnieją też inne. M.in. prowadzony przez NFZ i dostępny pod adresem: terminyleczenia.nfz.gov.pl. Jedną jego z cech jest to, że nie pokazuje się w nim nieaktualnych informacji o kolejkach (czyli pomimo braku aktualnych danych nie można nawet zobaczyć ile czekało się do specjalisty np. dwa tygodnie temu). 


Takie rozwiązanie, które być może pierwotnie było motywowane troską o pacjenta, stało się wymówką do nieaktualizowania i niekontrolowania tego, co jest publikowane w informatorze NFZ. Okazuje się, że zgłaszając nieprawidłowość w informatorze da się podejrzeć datę ostatniej aktualizacji prezentowanych danych. W przypadku powyższej poradni medycyny paliatywnej, ostatnia aktualizacja miała miejsce w czerwcu 2019 roku. Czyli przez półtora roku NFZ nie zauważył, że świadczeniodawca pomimo ciążącego obowiązku nie przekazuje danych lub przez półtora roku nikomu nie przyszło do głowy usunąć z informatora danych o świadczeniodawcy, który zrezygnował ze współpracy.


W naszym portalu oczywiście informacji o tej poradni nie ma. W przypadku dłuższej przerwy w prowadzeniu sprawozdawczości, usuwamy informacje o danym świadczeniu. A gdy mamy wątpliwości, co do tego czy faktycznie zaprzestano udzielać danych świadczeń, próbujemy tę sytuację wyjaśnić w NFZ.

02 listopada 2020

Nowe operacje w ramach NFZ

Jest nam miło poinformować, że uzyskaliśmy dostęp do informacji o długościach kolejek do udzielenia świadczeń:

Mamy nadzieję, że opublikowane informacje pozwolą uniknąć niepotrzebnych kolejek i stresu. Dzięki czemu powrót do zdrowia będzie o wiele szybszy.

09 października 2020

W jakim języku mówią obcokrajowcy?

Intuicja podpowiada, że w obcym. Ale czy na pewno tak jest?

Narodowy Fundusz Zdrowia przygotował serię plakatów mówiących o metodach zapobiegania zakażeniu koronawirusem i o kwarantannie. M.in. jeden z nich skierowany jest do obcokrajowców:



Głęboko wierząc w przenikliwość i sumienność urzędników, sądzimy, że wybór języka na ulotce nie jest przypadkowy. Choć stało się to bez większego rozgłosu - Polska wreszcie wstała z kolan a język polski stał się lingua franca. Wreszcie jest tak, że po obcokrajowcu można się spodziewać, że zna język polski.

14 września 2020

Fakty po faktach

Jakiś czas zwracaliśmy uwagę, że NFZ o różnych rzeczach informuje po fakcie. Np. o współorganizowanym konkursie poinformował 6 dni po ostatecznej dacie zapisów albo informuje o wygaśnięciu umów parę dni po fakcie. 

Ale ostatnio chyba padł rekord. Łódzki NFZ poinformował 8 września, że z pewnym stomatologiem na NFZ w czerwcu wygasła umowa. Czyli wiadomość została opublikowana 70 dni po fakcie. Ciekawe czy któryś oddział da radę to przebić. 




12 sierpnia 2020

Jak zostać dziennikarzem roku?

Województwo Lubuskie jest przedostatnim co do liczby mieszkańców województwem w Polsce. Mieszka tam nieco ponad milion osób. Na logikę, w niewielkim województwie musi być niewiele osób, które są z zawodu dziennikarzem medycznym. Jednak nie przeszkadza to Lubuskiemu Oddziałowi NFZ co roku organizować konkurs, w którym "współzawodniczą" lokalni dziennikarze. Dodatkowo żeby każdy z nich miał szansę wygrać, nagrody przyznawane są w kilku kategoriach: prasa, radio, telewizja oraz fotoreportaż. Poza nagrodami głównymi przyznaje się również wyróżnienia. 

W tym roku konkurs odbył się po raz ósmy. Relację z rozdania nagród można zobaczyć w serwisie YouTube. Wypowiadając się na temat konkursu dyrektor oddziału Piotr Bromber, zwrócił uwagę, że konkurs uzmysławia, że "można pisać o ochronie zdrowia nie tylko relacjonując niedoskonałości systemu, ale również zatrzymując się na tych treściach wnoszących wartość dodaną".

Swoją drogą to chyba dobrze, że dziennikarze mają bliskie relacje z urzędnikami i są nagradzani za obiektywne przedstawianie treści wnoszących wartość dodaną. Malkontenci, którzy próbują na siłę doszukać się jakiś niedoskonałości w polskim systemie opieki zdrowotnej nie zasługują na nagrody. 


23 czerwca 2020

Najpierw rybki, potem akwarium

Niedawno pisaliśmy o bezmyślnym (nie)informowaniu przez NFZ o miejscach udzielania świadczeń. Część problemów wynika z obowiązujących przepisów. Tj. w ramach walki z epidemią, rząd postanowił zawiesić obowiązki sprawozdawcze świadczeniodawców. Tym samym nie są oni w czasie stanu epidemii zobligowani do informowania jak długie są u nich kolejki.

Naszym zdaniem pacjenci powinni mieć stale łatwy dostęp do informacji gdzie i kiedy mogą uzyskać pomoc. A dodatkowo istotne jest to w czasie gdy odwołuje się umówione wizyty oraz często nie wiadomo czy i w jaki sposób działają poradnie. W sytuacji gdy wizyta nie może się odbyć w danym miejscu, pacjent będzie szukał alternatywy - najchętniej w takiej placówce, w której uzyska pomoc najszybciej. Takimi spostrzeżeniami podzieliliśmy się z Ministerstwem Zdrowia, prosząc o zmianę polityki dezinformacyjnej pacjentów.

Niewielkim zaskoczeniem jest to, że urzędnicy doszli do wniosku, że wszystko jest dobrze i nic nie trzeba robić. Zdaniem Ministerstwa świadczeniodawcy doświadczają:

  • dużej ilości zgłoszeń w sprawie zmiany terminów,
  • nieobecności personelu medycznego i administracyjnego,
  • znacznej ilości zgłoszeń dotyczących przerwy w udzielaniu świadczeń.
W związku z tym nie jest możliwe, żeby świadczeniodawcy raz na parę dni, wklepali w komputer ile trzeba u nich czekać na wizytę. Jakoś do głowy nie przychodzi urzędnikom, że duża liczba zgłoszeń w sprawie terminów wizyt wynika z braku aktualnych informacji na temat tego kiedy można pomoc uzyskać. My myślimy, że może taka pani Grażynka w rejestracji nie musiałaby odbierać tylu telefonów, gdyby informacja o tym na kiedy można się u niej zarejestrować wisiała w internecie. 

Bardzo nas dziwi, że choć kraj jest odmrażany, to decydentom nie przyszło do głowy znieść tak nielogicznego obostrzenia, które wymierzone jest w pacjenta. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że Rozporządzenie znosi obowiązek sprawozdawczy, ale pomimo tego wielu świadczeniodawców raportuje informacje o kolejkach. Niestety wciąż znaczna liczba poradni korzysta z tych "wakacji".

09 czerwca 2020

Czy NFZ jest potrzebny?

Jakiś czas temu zwrócono nam uwagę, że podajemy niepełne informacje na temat godzin otwarcia pracowni endoskopii w 6 Szpital Wojskowy z Przychodnią SPZOZ w Dęblinie. Okazuje się, że czasami świadczenia udzielane są również w soboty. Nie ma o tym informacji ani na stronach NFZ, ani na stronie szpitala (a swoją drogą, na swojej stronie szpital informuje, że rejestracja na endoskopię odbywa się osobiście i w budynku szpitala (co wydaje się być sprzeczne m.in. z ogólnymi warunkami umów zawieranych z NFZ i prawami pacjenta)).

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Tj. czy w ogóle NFZ orientuje się, że płaci za udzielanie świadczeń również w soboty. O dziwo okazuje się, że wie - podobno szpital regularnie zgłasza zmiany do umowy w celu dodania do harmonogramu wybranych jednorazowych terminów w soboty. Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ pisze o tym tak:
w związku z pismem, dotyczącym zastrzeżeń do harmonogramu udzielania świadczeńw pracowni endoskopii 6 Szpitala Wojskowego z Przychodnią SP ZOZ w Dęblinie uprzejmie informuję, że z uwagi na dużą liczbę chętnych pacjentów, Świadczeniodawca zgłosił zmiany do umowy, poprzez wskazanie jednorazowych terminów w soboty.
Okazuje się, że godziny otwarcia są zupełnie nieistotnym wątkiem. Do tej pory myśleliśmy, że częścią obowiązków NFZ jest określanie jakie są potrzebny zdrowotne Polaków i takie dysponowanie środkami (czyli zawieranie takich kontraktów), żeby jak najefektywniej je zaspokoić. Okazuje się, że w województwie Lubelskim działa to trochę inaczej - to świadczeniodawcy informują NFZ, że mają dużo chętnych pacjentów i chcieliby jeszcze sobie w weekendy dorobić. Fundusz to przyklepuje nie dostrzegając jak nie w porządku to wygląda i tego, że z takim podejściem powoli staje się zbyteczny. 

05 maja 2020

e-myślenie NFZ

NFZ (spośród wielu) utrzymuje dwa główne informatory internetowe pozwalające wyszukiwać miejsca udzielana świadczeń. Jest to informator o Terminach leczenia (https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/) i wyszukiwarka w portalu ZIP (https://zip.nfz.gov.pl/). I tak:

1. W przypadku Informatora o terminach, podstawą jego działania jest sprawozdawczość, której prowadzenie zostało zawieszone przez Ustawę z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 - art. 15 pkt. 4. W tej chwili w Informatorze publikowany jest niewielki zakres i to nieaktualnych danych. Dzieje się to w sytuacji gdy pacjentom masowo odwołuje się umówione wcześniej wizyty.

2. Informator ZIP, o którym Mazowiecki NFZ pisze tak: "Prosimy, aby nie korzystać z zakładki „Gdzie się leczyć” w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta (ZIP). Docelowo funkcjonalności wygaszanego aktualnie serwisu przejmie serwis Internetowe Konto Pacjenta.". NFZ wygasza informator tylko dlatego, bo w nieokreślonej przyszłości jego miejsce może zajmie jakiś inny informator.

Ale na szczęście w NFZ pracują pomysłowe osoby rozumiejące potrzeby pacjentów. Dlatego przygotowywane są wykazy miejsc udzielania świadczeń w formie arkuszy lub plików PDF. Np. Mazowiecki NFZ przygotował 172 stronicowy plik PDF z informacją gdzie można sobie znaleźć miejsce udzielania świadczenia. Fakt, że nie pozwala on wygodnie wyszukać konkretnego świadczenia, nie pokazuje godzin otwarcia placówek, nie pokazuje udogodnień w danym budynku, nie pokazuj na mapie położenia placówek, ani jak długo się czeka w kolejce. Niemniej jednak ktoś się nad tym napracował i należy za to pochwalić NFZ.

Swoją drogą, ostatnio dużo mówi się o e-zdrowiu: e-receptach, e-skierowaniach, telemedycynie. Ale może przed wdrożeniem tych wszystkich rozwiązań powinno się najpierw włączyć e-myślenie?

20 kwietnia 2020

Podróżowanie z TIP

TIP to Telefoniczna Informacja Pacjenta - jest to projekt NFZ mający jeszcze bardziej odseparować urzędników od ubezpieczonych. Teraz pytając NFZ o informacje, w rzeczywistości pytamy o nie pracowników zewnętrznej, prywatnej firmy. Praktyka pokazuje, że choć konsultanci mówią bardziej ludzkim językiem, to niestety pacjentów nie informują, a dezinformują.

TIP można zapytać o miejsca udzielenia świadczeń. Np. poprosić o listę poradni foniatrycznych działających w Gdańsku. "Informacja" Pacjenta odpisze wtedy tak:

Czyli TIP wysyła schorowanego pacjenta w podróż do sąsiedniego województwa (i to w dobie epidemii COVID-19). W tym samym czasie prośba o podanie listy poradni foniatrycznych skierowana bezpośrednio do Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego daje taką odpowiedź:


Czyli pacjenci z Gdańska mogą uzyskać pomoc bliżej. Tylko większość z nich jej nie uzyska, bo skąd mają wiedzieć, że Telefoniczna Informacja Pacjenta wprowadza w błąd? Pojadą na leczenie do innego województwa albo raczej wybiorą prywatne leczenie (które może wyjdzie taniej niż podróżowanie po Polsce). Ewentualnie trafią do nas i skorzystają z naszego informatora - bo u nas jest lista foniatrów w Gdańsku.

Oczywiście powyższy problem nie wynika z tego, że TIP promuje krajową turystykę. Wynika z problemu, który był wielokrotnie sygnalizowany (i wielokrotnie ignorowany) przez pracowników NFZ i Ministerstwa Zdrowia. Wbrew obowiązującym przepisom, NFZ w sprawozdawczości nie wymaga podawania informacji na jakie świadczenie czekają pacjenci. Podawane jest to, do jakiej komórki danej placówki opieki zdrowotnej jest kolejka (pisaliśmy już jakiś czas temu o tym problemie). W tym konkretnym przypadku, poradnie foniatryczne działają w komórce "poradnia audiologiczna". W praktyce oznacza to, że choć NFZ podpisuje na świadczenia foniatryczne umowy, to w informatorach (z których korzystają również konsultanci TIP) tych danych nie ma.














11 kwietnia 2020

Jaja NFZ

Taką ładną świąteczną "laurkę" przygotował Zachodniopomorski NFZ:


Chcielibyśmy przyłączyć się do tych życzeń. Dodatkowo mamy nadzieję, że już wkrótce więcej osób pracujących w służbie zdrowia będzie miało czas malować sobie w pracy elipsy.

02 kwietnia 2020

Najbardziej leniwy oddział NFZ?

Dane w naszym portalu pochodzą od świadczeniodawców zobowiązanych prowadzić sprawozdawczość dotyczącą kolejek. NFZ jest organem, który ten obowiązek powinien egzekwować. Żeby w tym sobie pomóc, w swoim portalu terminyleczenia.nfz.gov.pl udostępnia pacjentom możliwość zgłaszania nieprawidłowości.

Zgłaszane nieprawidłowości mogą dotyczyć terminów udzielania świadczeń, nieaktualnych danych adresowych lub mogą być "innymi uwagami dotyczącymi pierwszego wolnego terminu":

Co odpowie Mazowiecki oddział NFZ po tym jak zgłosi się mu, że świadczeniodawca podaje nieprawidłowy numer telefonu? A no to:

Informujemy, że Twoje zgłoszenie o numerze Zgłoszenie numer [...] dotyczące nieprawidłowych danych publikowanych w Ogólnopolskim Informatorze o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne zostało zamknięte z powodu: zgłoszenie nie dotyczy rozbieżności w wykazaniu Pierwszego Wolnego Terminu.
[...]
Jednocześnie informujemy, iż w przypadku zgłoszeń innych niż nieprawidłowości w Pierwszym Wolnym Terminie należy przekazać zgłoszenie zgodnie z wytycznymi zawartymi w poniższym linku:
http://www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/zalatw-sprawe-krok-po-kroku/jask-zlozyc-skarge/

A co zrobi jeśli zgłosi się faktycznie nieprawidłowość dotyczącą nieprawidłowego terminu? Tj. przypadku gdy poradnia Gajda-Med informuje, że pierwszy wolny termin jest w sobotę, a w tym dniu wg harmonogramu przychodnia jest nieczynna? NFZ odpowie z sensem:
Dane dotyczące Pierwszego Wolnego Terminu w Informatorze o Terminach Leczenia są prawidłowe. 
[...]
Jednocześnie informujemy, że Poradnia Urologiczna filia w Młynarzach czynna jest w sobotę 18-01-2020 roku.
Tylko co się stanie gdy inną ścieżką zgłosi się, że placówka podaje nieprawdziwy harmonogram przyjęć? NFZ napisze:
W odpowiedzi na e-mail z 22 stycznia 2020 r. uprzejmie informujemy, że zgodnie z harmonogramem pracy zgłoszonym do umowy zawartej z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ w zakresie poradni urologicznej w Centrum Medycznym Gajda Med. przy ul. Ostrołęckiej 7a w Młynarzach, świadczenia udzielane są w poniedziałki, wtorki i środy. 
Dopiero po zwróceniu uwagi, że jeszcze niedawno pracownicy Funduszu mówili coś innego, ktoś w końcu odstawia herbatę i udaje się uzyskać informację:
Po dokonaniu weryfikacji wynika, że termin 18 stycznia 2020 r. do poradni urologicznej został błędnie sprawozdany przez Centrum Medycznym Gajda Med. przy ul. Ostrołęckiej 7a w Młynarzach. W związku z tym świadczeniodawca został pouczony przez pracownika Wydziału, aby prowadził kolejkę oczekujących zgodnie ze zgłoszonym  harmonogramem czyli wyznaczał terminy wizyt na poniedziałki, wtorki i środy. 
Łączny czas - 2 miesiące. Biorąc pod uwagę, że w warszawskim NFZ nawet nie chce się nałożyć kar na świadczeniodawców podanych na tacy, to można odnieść wrażenie, że nie pracują tam zbyt pracowite osoby :(

18 marca 2020

Czyste ręce NFZ

W związku z koronawirusem NFZ "zorganizował" tzw. teleporady. Na stronie Funduszu można znaleźć wykaz placówek, które udzielają porad zdalnie. U tych świadczeniodawców można uzyskać zalecenia, e-zwolnienie i e-receptę. Czy NFZ-towi udało się zrobić coś dobrego czy umywa tylko ręce od problemu?

Zacznijmy od samego wykazu - jest to 16 plików w formacie PDF, po jednym dla każdego województwa. Zawierają dokładny adres, nazwę placówki i numer telefonu. Zagadką jest ten podział na województwa i podawanie danych adresowych, skoro porada ma być zdalna. Zagadką jest też czemu dane publikowane są w formacie słabo współpracującym z urządzeniami mobilnymi. Zastanawiać może też brak podanych stron www, adresów e-mail, innych form kontaktu, czy godzin "otwarcia".

Jednak największy niesmak związany jest z tym, że od lat są sygnały o tym, że do publicznych placówek nie da się dodzwonić. Mnóstwo jest takich placówek jak np. Cepelek albo Kalmedica, których komentarze dotyczą głównie tego jak trudno jest się z nimi skontaktować. Jest XXI wiek, da się rozwiązać problem ciągle "zajętego" telefonu, poinformować pacjenta, który jest w kolejce, czy nawet udostępniać statystyki callcenter. Tylko co przez ostatnie lata zrobił NFZ w celu rozwiązania problemu z dodzwonieniem się do placówek publicznej służby zdrowia? Czy poważne jest w tej sytuacji publikowanie kolejnych numerów telefonu, pod które nie da się dodzwonić?

Tak wyglądają fragmenty kilku komentarzy opublikowanych w tym tygodniu w naszym portalu:

Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Supermed":
Teraz,gdy panuje coronawirus dodzwonić się,to cud.Tysiace pacjentów a jeden nr telefonu.Ktos tu baaaardzo oszczędza.

Centrum Reumatologiczne:
Dodzwonienie się tam graniczy z wygraną w Toto lotka.

NZOZ "Nasz Doktor":
Potwierdzam, wielokrotnie próbuję się dodzwonić i niestety telefon ciągle zajęty. Prawdopodobnie odłożona słuchawka... 

Sanatus:
Wczoraj 16 marca udałem się do przychodni ,gdyż niemożliwością było się do nich dodzwonić.

Czy NFZ widzi w tym problem i go rozwiąże? Czy może opublikowanie 16 arkuszy z telefonami zamyka ten temat?

10 marca 2020

Mieszanie herbaty

Niedawno został uruchomiony kolejny publiczny portal publikujący informacje o miejscach udzielania świadczeń w ramach NFZ. Powstał on w ramach Internetowego Konta Pacjenta i dostępny jest pod adresem pacjent.gov.pl/terminy-leczenia. Portal udostępnia dokładnie te same informacje co portal NFZ: terminyleczenia.nfz.gov.pl, który jest kopią wcześniej dostępnego portalu kolejki.nfz.gov.pl (ta strona też miała kilka odsłon). Poza tymi serwisami, pacjent może wyszukiwać przychodnie w portalu dostępnym pod adresem zip.nfz.gov.pl. Do tego, co drugi oddział wojewódzki wydaje się mieć ambicję stworzenia swojego własnego informatora. Np. Dolnośląski Oddział Wojewódzki ma swoją uroczą autorską wyszukiwarkę szpitali, a Mazowiecki tworzy interaktywne mapy z miejscami udzielającymi wybrane świadczenia. Poza tym NFZ wydał kilka wyszukiwarek na smartfony. Również w kraju funkcjonują wojewódzkie informatory takie jak np. Podlaski System Informacyjny e-Zdrowie. Biorąc pod uwagę, że istnieją też komercyjne portale z informacjami o długościach kolejek do lekarzy, można odnieść wrażenie, że w polskiej służbie zdrowia nie ma już poważniejszych wyzwań niż brak informatorów.

Tworzenie kolejnego informatora wydaje się być idealnym sposobem pokazania jaką to troską o dobro pacjenta wykazuje się urząd. Można na taki projekt przewalić kupę pieniędzy, urzędnik nie musi przy nim nic robić (bo przecież nikt nie oczekuję, że będzie on tworzył aplikację internetową), a na koniec można napisać ładną informację prasową o tym jak się ułatwia życie pacjentom.

To, za co urzędy mogłyby się zabrać, to doprowadzić do tego, żeby w informatorach były aktualne i prawdziwe dane. Niestety choć NFZ ma na talerzu świadczeniodawców podających nieprawdziwe dane, to nic im nie robi. Albo walczy jak lew w obronie świadczeniodawców, którzy nie podają numeru budynku w swoim adresie. Albo na chwilę obecną jest ponad 1760 miejsc udzielania świadczeń, które są "zobowiązane", ale nie podają informacji o kolejkach. Ale niestety rozwiązanie tego typu problemów wymaga odstawienia herbaty. No i nie spłynie za to taki splendor jak za uruchomienie kolejnego informatora.

Z drugiej strony, jak NFZ zabierze się za jakiś problem, to potrafi złe rozwiązanie zamienić na gorsze. Jakiś czas temu skarżyliśmy się, że Fundusz podaje informacje o setkach poradni ortodontycznych dla dorosłych. Robił to pomimo tego, że dorosłym nie przysługuje refundowane leczenie. NFZ rozwiązał tak ten problem, że już od dłuższego czasu nie są w ich informatorze publikowane informacje o większości dziecięcych poradni ortodontycznych w Polsce.

Polski system opieki zdrowotnej jest uznawany za jeden z najgorszych w Europie. Jednak wiele podobnych rankingów poza oczywistymi czynnikami (kolejki, efektywność leczenia, profilaktyka), również bierze pod uwagę "informatyzację". Może o to chodzi w tworzeniu kolejnych informatorów? Choć ludzie wciąż będą umierać w kolejkach, to dzięki kolejnej wyszukiwarce może uda się przeskoczyć w rankingu Rumunię? W każdym razie na ten rok planowany jest nowy informator zdrowotny - tym razem to co jest w informatorze zip.nfz.gov.pl trafi na pacjent.gov.pl. 

02 marca 2020

Kogo karze NFZ?

A w zasadzie, których świadczeniodawców nie karze Fundusz za błędne podawanie informacji o kolejkach? Okazuje się, że kary nie są nakładane na te przychodnie, na które skarżyło się najwięcej pacjentów. Poprosiliśmy NFZ o listę 5 świadczeniodawców, których w 2019 roku dotyczyło najwięcej zasadnych zgłoszeń o nieprawidłowościach w sprawozdawczości dotyczących "pierwszych wolnych terminów". Są to następujący świadczeniodawcy:


Pomimo znacznej ilości zgłoszeń, nie zostały na nich nałożone żadne kary. Podobno Mazowiecki oddział NFZ rozważy w tym kwartale nałożenie ewentualnych kar za zeszły rok, ale po co właściwie miałby z tym czekać tyle czasu?

Pocieszające jest jednak to, że inne oddziały mają mniej liberalne podejście do przestrzegania obowiązku sprawozdawczości przez świadczeniodawców. Poniżej umieszczamy listę placówek, na które zostały nałożone najwyższe kary w 2019 roku: