02 kwietnia 2020

Najbardziej leniwy oddział NFZ?

Dane w naszym portalu pochodzą od świadczeniodawców zobowiązanych prowadzić sprawozdawczość dotyczącą kolejek. NFZ jest organem, który ten obowiązek powinien egzekwować. Żeby w tym sobie pomóc, w swoim portalu terminyleczenia.nfz.gov.pl udostępnia pacjentom możliwość zgłaszania nieprawidłowości.

Zgłaszane nieprawidłowości mogą dotyczyć terminów udzielania świadczeń, nieaktualnych danych adresowych lub mogą być "innymi uwagami dotyczącymi pierwszego wolnego terminu":

Co odpowie Mazowiecki oddział NFZ po tym jak zgłosi się mu, że świadczeniodawca podaje nieprawidłowy numer telefonu? A no to:

Informujemy, że Twoje zgłoszenie o numerze Zgłoszenie numer [...] dotyczące nieprawidłowych danych publikowanych w Ogólnopolskim Informatorze o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne zostało zamknięte z powodu: zgłoszenie nie dotyczy rozbieżności w wykazaniu Pierwszego Wolnego Terminu.
[...]
Jednocześnie informujemy, iż w przypadku zgłoszeń innych niż nieprawidłowości w Pierwszym Wolnym Terminie należy przekazać zgłoszenie zgodnie z wytycznymi zawartymi w poniższym linku:
http://www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/zalatw-sprawe-krok-po-kroku/jask-zlozyc-skarge/

A co zrobi jeśli zgłosi się faktycznie nieprawidłowość dotyczącą nieprawidłowego terminu? Tj. przypadku gdy poradnia Gajda-Med informuje, że pierwszy wolny termin jest w sobotę, a w tym dniu wg harmonogramu przychodnia jest nieczynna? NFZ odpowie z sensem:
Dane dotyczące Pierwszego Wolnego Terminu w Informatorze o Terminach Leczenia są prawidłowe. 
[...]
Jednocześnie informujemy, że Poradnia Urologiczna filia w Młynarzach czynna jest w sobotę 18-01-2020 roku.
Tylko co się stanie gdy inną ścieżką zgłosi się, że placówka podaje nieprawdziwy harmonogram przyjęć? NFZ napisze:
W odpowiedzi na e-mail z 22 stycznia 2020 r. uprzejmie informujemy, że zgodnie z harmonogramem pracy zgłoszonym do umowy zawartej z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ w zakresie poradni urologicznej w Centrum Medycznym Gajda Med. przy ul. Ostrołęckiej 7a w Młynarzach, świadczenia udzielane są w poniedziałki, wtorki i środy. 
Dopiero po zwróceniu uwagi, że jeszcze niedawno pracownicy Funduszu mówili coś innego, ktoś w końcu odstawia herbatę i udaje się uzyskać informację:
Po dokonaniu weryfikacji wynika, że termin 18 stycznia 2020 r. do poradni urologicznej został błędnie sprawozdany przez Centrum Medycznym Gajda Med. przy ul. Ostrołęckiej 7a w Młynarzach. W związku z tym świadczeniodawca został pouczony przez pracownika Wydziału, aby prowadził kolejkę oczekujących zgodnie ze zgłoszonym  harmonogramem czyli wyznaczał terminy wizyt na poniedziałki, wtorki i środy. 
Łączny czas - 2 miesiące. Biorąc pod uwagę, że w warszawskim NFZ nawet nie chce się nałożyć kar na świadczeniodawców podanych na tacy, to można odnieść wrażenie, że nie pracują tam zbyt pracowite osoby :(

18 marca 2020

Czyste ręce NFZ

W związku z koronawirusem NFZ "zorganizował" tzw. teleporady. Na stronie Funduszu można znaleźć wykaz placówek, które udzielają porad zdalnie. U tych świadczeniodawców można uzyskać zalecenia, e-zwolnienie i e-receptę. Czy NFZ-towi udało się zrobić coś dobrego czy umywa tylko ręce od problemu?

Zacznijmy od samego wykazu - jest to 16 plików w formacie PDF, po jednym dla każdego województwa. Zawierają dokładny adres, nazwę placówki i numer telefonu. Zagadką jest ten podział na województwa i podawanie danych adresowych, skoro porada ma być zdalna. Zagadką jest też czemu dane publikowane są w formacie słabo współpracującym z urządzeniami mobilnymi. Zastanawiać może też brak podanych stron www, adresów e-mail, innych form kontaktu, czy godzin "otwarcia".

Jednak największy niesmak związany jest z tym, że od lat są sygnały o tym, że do publicznych placówek nie da się dodzwonić. Mnóstwo jest takich placówek jak np. Cepelek albo Kalmedica, których komentarze dotyczą głównie tego jak trudno jest się z nimi skontaktować. Jest XXI wiek, da się rozwiązać problem ciągle "zajętego" telefonu, poinformować pacjenta, który jest w kolejce, czy nawet udostępniać statystyki callcenter. Tylko co przez ostatnie lata zrobił NFZ w celu rozwiązania problemu z dodzwonieniem się do placówek publicznej służby zdrowia? Czy poważne jest w tej sytuacji publikowanie kolejnych numerów telefonu, pod które nie da się dodzwonić?

Tak wyglądają fragmenty kilku komentarzy opublikowanych w tym tygodniu w naszym portalu:

Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Supermed":
Teraz,gdy panuje coronawirus dodzwonić się,to cud.Tysiace pacjentów a jeden nr telefonu.Ktos tu baaaardzo oszczędza.

Centrum Reumatologiczne:
Dodzwonienie się tam graniczy z wygraną w Toto lotka.

NZOZ "Nasz Doktor":
Potwierdzam, wielokrotnie próbuję się dodzwonić i niestety telefon ciągle zajęty. Prawdopodobnie odłożona słuchawka... 

Sanatus:
Wczoraj 16 marca udałem się do przychodni ,gdyż niemożliwością było się do nich dodzwonić.

Czy NFZ widzi w tym problem i go rozwiąże? Czy może opublikowanie 16 arkuszy z telefonami zamyka ten temat?

10 marca 2020

Mieszanie herbaty

Niedawno został uruchomiony kolejny publiczny portal publikujący informacje o miejscach udzielania świadczeń w ramach NFZ. Powstał on w ramach Internetowego Konta Pacjenta i dostępny jest pod adresem pacjent.gov.pl/terminy-leczenia. Portal udostępnia dokładnie te same informacje co portal NFZ: terminyleczenia.nfz.gov.pl, który jest kopią wcześniej dostępnego portalu kolejki.nfz.gov.pl (ta strona też miała kilka odsłon). Poza tymi serwisami, pacjent może wyszukiwać przychodnie w portalu dostępnym pod adresem zip.nfz.gov.pl. Do tego, co drugi oddział wojewódzki wydaje się mieć ambicję stworzenia swojego własnego informatora. Np. Dolnośląski Oddział Wojewódzki ma swoją uroczą autorską wyszukiwarkę szpitali, a Mazowiecki tworzy interaktywne mapy z miejscami udzielającymi wybrane świadczenia. Poza tym NFZ wydał kilka wyszukiwarek na smartfony. Również w kraju funkcjonują wojewódzkie informatory takie jak np. Podlaski System Informacyjny e-Zdrowie. Biorąc pod uwagę, że istnieją też komercyjne portale z informacjami o długościach kolejek do lekarzy, można odnieść wrażenie, że w polskiej służbie zdrowia nie ma już poważniejszych wyzwań niż brak informatorów.

Tworzenie kolejnego informatora wydaje się być idealnym sposobem pokazania jaką to troską o dobro pacjenta wykazuje się urząd. Można na taki projekt przewalić kupę pieniędzy, urzędnik nie musi przy nim nic robić (bo przecież nikt nie oczekuję, że będzie on tworzył aplikację internetową), a na koniec można napisać ładną informację prasową o tym jak się ułatwia życie pacjentom.

To, za co urzędy mogłyby się zabrać, to doprowadzić do tego, żeby w informatorach były aktualne i prawdziwe dane. Niestety choć NFZ ma na talerzu świadczeniodawców podających nieprawdziwe dane, to nic im nie robi. Albo walczy jak lew w obronie świadczeniodawców, którzy nie podają numeru budynku w swoim adresie. Albo na chwilę obecną jest ponad 1760 miejsc udzielania świadczeń, które są "zobowiązane", ale nie podają informacji o kolejkach. Ale niestety rozwiązanie tego typu problemów wymaga odstawienia herbaty. No i nie spłynie za to taki splendor jak za uruchomienie kolejnego informatora.

Z drugiej strony, jak NFZ zabierze się za jakiś problem, to potrafi złe rozwiązanie zamienić na gorsze. Jakiś czas temu skarżyliśmy się, że Fundusz podaje informacje o setkach poradni ortodontycznych dla dorosłych. Robił to pomimo tego, że dorosłym nie przysługuje refundowane leczenie. NFZ rozwiązał tak ten problem, że już od dłuższego czasu nie są w ich informatorze publikowane informacje o większości dziecięcych poradni ortodontycznych w Polsce.

Polski system opieki zdrowotnej jest uznawany za jeden z najgorszych w Europie. Jednak wiele podobnych rankingów poza oczywistymi czynnikami (kolejki, efektywność leczenia, profilaktyka), również bierze pod uwagę "informatyzację". Może o to chodzi w tworzeniu kolejnych informatorów? Choć ludzie wciąż będą umierać w kolejkach, to dzięki kolejnej wyszukiwarce może uda się przeskoczyć w rankingu Rumunię? W każdym razie na ten rok planowany jest nowy informator zdrowotny - tym razem to co jest w informatorze zip.nfz.gov.pl trafi na pacjent.gov.pl. 

02 marca 2020

Kogo karze NFZ?

A w zasadzie, których świadczeniodawców nie karze Fundusz za błędne podawanie informacji o kolejkach? Okazuje się, że kary nie są nakładane na te przychodnie, na które skarżyło się najwięcej pacjentów. Poprosiliśmy NFZ o listę 5 świadczeniodawców, których w 2019 roku dotyczyło najwięcej zasadnych zgłoszeń o nieprawidłowościach w sprawozdawczości dotyczących "pierwszych wolnych terminów". Są to następujący świadczeniodawcy:


Pomimo znacznej ilości zgłoszeń, nie zostały na nich nałożone żadne kary. Podobno Mazowiecki oddział NFZ rozważy w tym kwartale nałożenie ewentualnych kar za zeszły rok, ale po co właściwie miałby z tym czekać tyle czasu?

Pocieszające jest jednak to, że inne oddziały mają mniej liberalne podejście do przestrzegania obowiązku sprawozdawczości przez świadczeniodawców. Poniżej umieszczamy listę placówek, na które zostały nałożone najwyższe kary w 2019 roku:


30 września 2019

Garść ciekawostek


Mamy parę ciekawostek:

1. Na twitterze wiceminister zdrowia zarzucił Koalicji Obywatelskiej, że w spocie wyborczym przedstawia ona nieprawdę sugerując, że do kardiologa dziecięcego czeka się 11 miesięcy. Minister powołując się na infolinię NFZ, ogłosił, że "w żadnym województwie nie trzeba czekać 11 miesięcy". Jest to nieprawda, np. dłużej czeka się w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (2041 dni) albo Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie (447 dni). Ciekawostką jest dlaczego infolinia błędnie informuje ministra o kolejkach. Podejrzewamy, że wynika to z tego, że informacje o wszystkich świadczeniach kardiologicznych NFZ wrzuca do jednego worka. W przeciwieństwie do innych świadczeń (gdzie jest podział na dzieci/dorosłych), w wyszukiwarce NFZ poradnia kardiologiczna, poradnia kardiologiczna dla dzieci, poradnia nadciśnienia tętniczego i poradnie wad serca znajdują się w jednej kategorii. Utrudnia to wyszukiwanie terminów pacjentom i jak widać również pracownikom infolinii. Ktoś może zapytać dlaczego te świadczenia są w jednej kategorii. Okazuje się, że jest rozporządzenie mówiące o tym, że kolejki na wybrane świadczenia (w tym kardiologiczne) powinny być raportowane w czasie rzeczywistym. Pomimo tego, że nie mówi o tym rozporządzenie, jest to sprzeczne z logiką i interesem pacjentów, NFZ stoi na stanowisku, że te przepisy zobowiązują Fundusz do grupowania tych świadczeń. O tym problemie NFZ i Ministerstwo Zdrowia wiedzą od lat, więc może to dopiero wpadka ministra spowoduje jakąś poprawę?

2. Niedawno opublikowaliśmy raport dotyczący zniesienia limitów na badania rezonansem i tomografem oraz zabiegi usunięcia zaćmy. Wczytywanie się w niego może nie jest warte zachodu, ale same wykresy pokazujące zmiany długości kolejek są relatywnie ciekawe. Można na nich zaobserwować, że Dobrej Zmianie udało się wprowadzić dobrą zmianę.

3. W Sopocie w ramach konferencji Forum eZdrowia odbył się Hackathon (konkurs programistyczny) pod patronatem NFZ. Ostateczny termin zgłoszenia zespołów na ten konkurs był 1 września. Czyli 6 dni po tym jak NFZ postanowił o tym wydarzeniu poinformować (i zachęcać do zapisów) na swojej stronie internetowej.

4. Jakiś czas temu informowaliśmy o tym, że NFZ bezsensownie wiąże dane o kolejkach z miejscem wykonywania świadczenia, a nie z umową na dane świadczenie. Tj. jeżeli przykładowo poradnia gastroenterologiczna ma tylko umowę na robienia gastroskopii, to wciąż będzie w publikowanych przez NFZ informacjach figurowała jako poradnia, w której gastrolog udziela porad. NFZ oczywiście problemu nie widzi, a Ministerstwu pół roku zajęło przekazanie nam tego stanowiska. Dodatkowo sprawą zainteresowaliśmy Rzecznika Praw Pacjenta, ale niestety równie bezkrytycznie biuro zaakceptowało tłumaczenia NFZ. Podobno problem rozwiązuje wprowadzenie odrębnego obowiązku sprawozdawczości na gastroskopię i kolonoskopię (wcześniej te świadczenia były w raportach łączone). Choć ta zmiana weszła w życie we wrześniu, to wciąż NFZ błędnie informuje, że w Centrum Medycznym Białołęka działa poradnia gastroenterologiczna.

19 sierpnia 2019

Pacjencie - zgadnij sobie, w którym budynku jest przychodnia!

W rejestrach NFZ są dziesiątki świadczeniodawców, którzy nie mają podanego pełnego adresu. Tj. ich adresy nie zawierają numeru porządkowego budynku. Często wynika to z tego, że budynki świadczeniodawców nie mają nadanego takiego numeru. Przykładami takich placówek są Przychodnia "Elmed" w Żorach (znajdująca się gdzieś pośród kilkudziesięciu innych ponumerowanych budynków na tej samej ulicy) albo Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu.

Tak podane adresy stawiają pacjenta w sytuacji, w której musi on zgadywać gdzie znajduje się budynek, w którym udzielane są świadczenia. Brak numeru porządkowego utrudnia pacjentom dotarcie do placówki i wzbudza podejrzenie, że podany adres jest niekompletny. Ktoś gotów pomyśleć, że skoro NFZ zdecydował się na prowadzenie informatorów, z pocałowaniem ręki przyjmie informacje, że publikowane dane są niepełne. Niestety tak nie jest.

Na przykład zgłoszenie i prośba o interwencję dotyczącą wspomnianej placówki w Zagórzu, skutkowało odpowiedzią: "Podany adres: Zagórze jest prawidłowy. Jest to niewielka miejscowość w której nie ma nazwy ulicy ani numeru budynku.". Zwrócenie uwagi, że obie podane informacje są nieprawdziwe (adres nie jest prawidłowy - mówi o tym ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne, a inne budynki w tej miejscowości mają nadane numery porządkowe) oraz ponowna prośba o interwencję skutkowała odpowiedzią: "MOW NFZ podtrzymuje stanowisko przedstawione w odpowiedzi na poprzednie zgłoszenie. Adres podany w Informatorze o Terminach Leczenia jest zgodny ze wskazanym w umowie z NFZ, dodatkowo adres ten widnieje również w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz w Rejestrze Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą.". Cóż, za drugim razem udało się wymyślić przekonywującą wymówkę do nic nie robienia. Tylko czy nie lepiej by było gdyby energię w znajdywanie powodów, żeby utrzymać zły stan rzeczy, poświęcić na zrobienie czegoś dobrego? Czy to taki problem zwrócić się do świadczeniodawcy z prośbą o uzupełnienie braków formalnych?

18 kwietnia 2019

Gdzie jest troska o dobro pacjenta?

Jakiś czas temu opisywaliśmy jak pomorski oddział NFZ ostrzegł pacjentów o tym, że w niektórych placówkach wygaśnie kontrakt. Zrobił to już po tym, jak placówki zostały zamknięte.

Podobnie ostatnio zachował się warszawski oddział NFZ. Tj. 29 marca (w piątek), poinformował, że za dwa dni wygasa umowa z NZOZ Specjalistyczna Poradnia dla Kobiet. Smaku dodaje to, że NFZ wiedział o planach rezygnacji z kontraktu już 4 grudnia 2018 r. Czyli przygotowanie tego jednozdaniowego komunikatu zajęło prawie 4 miesiące.




A co do samego komunikatu, co by szkodziło napisać go tak, żeby faktycznie był pomocny? Np.:

Szanowni Pacjenci, 
Informujemy, że od 1 kwietnia 2019 r. wygasa umowa z NZOZ Specjalistyczna Poradnia dla Kobiet. W celu odbioru dokumentacji medycznej po 1 kwietnia należy kontaktować się z: ?.
Jednocześnie informujemy, że w Ostrołęce działa 5 innych poradni ginekologicznych 
Przepraszamy za niedogodności. 


Niestety życie kolejny raz pokazuje, że NFZ inicjatywę i troskę o dobro pacjentów wykazuje dopiero jak daną sprawą zainteresują się media.