14 września 2020

Fakty po faktach

Jakiś czas zwracaliśmy uwagę, że NFZ o różnych rzeczach informuje po fakcie. Np. o współorganizowanym konkursie poinformował 6 dni po ostatecznej dacie zapisów albo informuje o wygaśnięciu umów parę dni po fakcie. 

Ale ostatnio chyba padł rekord. Łódzki NFZ poinformował 8 września, że z pewnym stomatologiem na NFZ w czerwcu wygasła umowa. Czyli wiadomość została opublikowana 70 dni po fakcie. Ciekawe czy któryś oddział da radę to przebić. 




12 sierpnia 2020

Jak zostać dziennikarzem roku?

Województwo Lubuskie jest przedostatnim co do liczby mieszkańców województwem w Polsce. Mieszka tam nieco ponad milion osób. Na logikę, w niewielkim województwie musi być niewiele osób, które są z zawodu dziennikarzem medycznym. Jednak nie przeszkadza to Lubuskiemu Oddziałowi NFZ co roku organizować konkurs, w którym "współzawodniczą" lokalni dziennikarze. Dodatkowo żeby każdy z nich miał szansę wygrać, nagrody przyznawane są w kilku kategoriach: prasa, radio, telewizja oraz fotoreportaż. Poza nagrodami głównymi przyznaje się również wyróżnienia. 

W tym roku konkurs odbył się po raz ósmy. Relację z rozdania nagród można zobaczyć w serwisie YouTube. Wypowiadając się na temat konkursu dyrektor oddziału Piotr Bromber, zwrócił uwagę, że konkurs uzmysławia, że "można pisać o ochronie zdrowia nie tylko relacjonując niedoskonałości systemu, ale również zatrzymując się na tych treściach wnoszących wartość dodaną".

Swoją drogą to chyba dobrze, że dziennikarze mają bliskie relacje z urzędnikami i są nagradzani za obiektywne przedstawianie treści wnoszących wartość dodaną. Malkontenci, którzy próbują na siłę doszukać się jakiś niedoskonałości w polskim systemie opieki zdrowotnej nie zasługują na nagrody. 


23 czerwca 2020

Najpierw rybki, potem akwarium

Niedawno pisaliśmy o bezmyślnym (nie)informowaniu przez NFZ o miejscach udzielania świadczeń. Część problemów wynika z obowiązujących przepisów. Tj. w ramach walki z epidemią, rząd postanowił zawiesić obowiązki sprawozdawcze świadczeniodawców. Tym samym nie są oni w czasie stanu epidemii zobligowani do informowania jak długie są u nich kolejki.

Naszym zdaniem pacjenci powinni mieć stale łatwy dostęp do informacji gdzie i kiedy mogą uzyskać pomoc. A dodatkowo istotne jest to w czasie gdy odwołuje się umówione wizyty oraz często nie wiadomo czy i w jaki sposób działają poradnie. W sytuacji gdy wizyta nie może się odbyć w danym miejscu, pacjent będzie szukał alternatywy - najchętniej w takiej placówce, w której uzyska pomoc najszybciej. Takimi spostrzeżeniami podzieliliśmy się z Ministerstwem Zdrowia, prosząc o zmianę polityki dezinformacyjnej pacjentów.

Niewielkim zaskoczeniem jest to, że urzędnicy doszli do wniosku, że wszystko jest dobrze i nic nie trzeba robić. Zdaniem Ministerstwa świadczeniodawcy doświadczają:

  • dużej ilości zgłoszeń w sprawie zmiany terminów,
  • nieobecności personelu medycznego i administracyjnego,
  • znacznej ilości zgłoszeń dotyczących przerwy w udzielaniu świadczeń.
W związku z tym nie jest możliwe, żeby świadczeniodawcy raz na parę dni, wklepali w komputer ile trzeba u nich czekać na wizytę. Jakoś do głowy nie przychodzi urzędnikom, że duża liczba zgłoszeń w sprawie terminów wizyt wynika z braku aktualnych informacji na temat tego kiedy można pomoc uzyskać. My myślimy, że może taka pani Grażynka w rejestracji nie musiałaby odbierać tylu telefonów, gdyby informacja o tym na kiedy można się u niej zarejestrować wisiała w internecie. 

Bardzo nas dziwi, że choć kraj jest odmrażany, to decydentom nie przyszło do głowy znieść tak nielogicznego obostrzenia, które wymierzone jest w pacjenta. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że Rozporządzenie znosi obowiązek sprawozdawczy, ale pomimo tego wielu świadczeniodawców raportuje informacje o kolejkach. Niestety wciąż znaczna liczba poradni korzysta z tych "wakacji".

09 czerwca 2020

Czy NFZ jest potrzebny?

Jakiś czas temu zwrócono nam uwagę, że podajemy niepełne informacje na temat godzin otwarcia pracowni endoskopii w 6 Szpital Wojskowy z Przychodnią SPZOZ w Dęblinie. Okazuje się, że czasami świadczenia udzielane są również w soboty. Nie ma o tym informacji ani na stronach NFZ, ani na stronie szpitala (a swoją drogą, na swojej stronie szpital informuje, że rejestracja na endoskopię odbywa się osobiście i w budynku szpitala (co wydaje się być sprzeczne m.in. z ogólnymi warunkami umów zawieranych z NFZ i prawami pacjenta)).

Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Tj. czy w ogóle NFZ orientuje się, że płaci za udzielanie świadczeń również w soboty. O dziwo okazuje się, że wie - podobno szpital regularnie zgłasza zmiany do umowy w celu dodania do harmonogramu wybranych jednorazowych terminów w soboty. Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ pisze o tym tak:
w związku z pismem, dotyczącym zastrzeżeń do harmonogramu udzielania świadczeńw pracowni endoskopii 6 Szpitala Wojskowego z Przychodnią SP ZOZ w Dęblinie uprzejmie informuję, że z uwagi na dużą liczbę chętnych pacjentów, Świadczeniodawca zgłosił zmiany do umowy, poprzez wskazanie jednorazowych terminów w soboty.
Okazuje się, że godziny otwarcia są zupełnie nieistotnym wątkiem. Do tej pory myśleliśmy, że częścią obowiązków NFZ jest określanie jakie są potrzebny zdrowotne Polaków i takie dysponowanie środkami (czyli zawieranie takich kontraktów), żeby jak najefektywniej je zaspokoić. Okazuje się, że w województwie Lubelskim działa to trochę inaczej - to świadczeniodawcy informują NFZ, że mają dużo chętnych pacjentów i chcieliby jeszcze sobie w weekendy dorobić. Fundusz to przyklepuje nie dostrzegając jak nie w porządku to wygląda i tego, że z takim podejściem powoli staje się zbyteczny. 

05 maja 2020

e-myślenie NFZ

NFZ (spośród wielu) utrzymuje dwa główne informatory internetowe pozwalające wyszukiwać miejsca udzielana świadczeń. Jest to informator o Terminach leczenia (https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/) i wyszukiwarka w portalu ZIP (https://zip.nfz.gov.pl/). I tak:

1. W przypadku Informatora o terminach, podstawą jego działania jest sprawozdawczość, której prowadzenie zostało zawieszone przez Ustawę z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 - art. 15 pkt. 4. W tej chwili w Informatorze publikowany jest niewielki zakres i to nieaktualnych danych. Dzieje się to w sytuacji gdy pacjentom masowo odwołuje się umówione wcześniej wizyty.

2. Informator ZIP, o którym Mazowiecki NFZ pisze tak: "Prosimy, aby nie korzystać z zakładki „Gdzie się leczyć” w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta (ZIP). Docelowo funkcjonalności wygaszanego aktualnie serwisu przejmie serwis Internetowe Konto Pacjenta.". NFZ wygasza informator tylko dlatego, bo w nieokreślonej przyszłości jego miejsce może zajmie jakiś inny informator.

Ale na szczęście w NFZ pracują pomysłowe osoby rozumiejące potrzeby pacjentów. Dlatego przygotowywane są wykazy miejsc udzielania świadczeń w formie arkuszy lub plików PDF. Np. Mazowiecki NFZ przygotował 172 stronicowy plik PDF z informacją gdzie można sobie znaleźć miejsce udzielania świadczenia. Fakt, że nie pozwala on wygodnie wyszukać konkretnego świadczenia, nie pokazuje godzin otwarcia placówek, nie pokazuje udogodnień w danym budynku, nie pokazuj na mapie położenia placówek, ani jak długo się czeka w kolejce. Niemniej jednak ktoś się nad tym napracował i należy za to pochwalić NFZ.

Swoją drogą, ostatnio dużo mówi się o e-zdrowiu: e-receptach, e-skierowaniach, telemedycynie. Ale może przed wdrożeniem tych wszystkich rozwiązań powinno się najpierw włączyć e-myślenie?

20 kwietnia 2020

Podróżowanie z TIP

TIP to Telefoniczna Informacja Pacjenta - jest to projekt NFZ mający jeszcze bardziej odseparować urzędników od ubezpieczonych. Teraz pytając NFZ o informacje, w rzeczywistości pytamy o nie pracowników zewnętrznej, prywatnej firmy. Praktyka pokazuje, że choć konsultanci mówią bardziej ludzkim językiem, to niestety pacjentów nie informują, a dezinformują.

TIP można zapytać o miejsca udzielenia świadczeń. Np. poprosić o listę poradni foniatrycznych działających w Gdańsku. "Informacja" Pacjenta odpisze wtedy tak:

Czyli TIP wysyła schorowanego pacjenta w podróż do sąsiedniego województwa (i to w dobie epidemii COVID-19). W tym samym czasie prośba o podanie listy poradni foniatrycznych skierowana bezpośrednio do Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego daje taką odpowiedź:


Czyli pacjenci z Gdańska mogą uzyskać pomoc bliżej. Tylko większość z nich jej nie uzyska, bo skąd mają wiedzieć, że Telefoniczna Informacja Pacjenta wprowadza w błąd? Pojadą na leczenie do innego województwa albo raczej wybiorą prywatne leczenie (które może wyjdzie taniej niż podróżowanie po Polsce). Ewentualnie trafią do nas i skorzystają z naszego informatora - bo u nas jest lista foniatrów w Gdańsku.

Oczywiście powyższy problem nie wynika z tego, że TIP promuje krajową turystykę. Wynika z problemu, który był wielokrotnie sygnalizowany (i wielokrotnie ignorowany) przez pracowników NFZ i Ministerstwa Zdrowia. Wbrew obowiązującym przepisom, NFZ w sprawozdawczości nie wymaga podawania informacji na jakie świadczenie czekają pacjenci. Podawane jest to, do jakiej komórki danej placówki opieki zdrowotnej jest kolejka (pisaliśmy już jakiś czas temu o tym problemie). W tym konkretnym przypadku, poradnie foniatryczne działają w komórce "poradnia audiologiczna". W praktyce oznacza to, że choć NFZ podpisuje na świadczenia foniatryczne umowy, to w informatorach (z których korzystają również konsultanci TIP) tych danych nie ma.














11 kwietnia 2020

Jaja NFZ

Taką ładną świąteczną "laurkę" przygotował Zachodniopomorski NFZ:


Chcielibyśmy przyłączyć się do tych życzeń. Dodatkowo mamy nadzieję, że już wkrótce więcej osób pracujących w służbie zdrowia będzie miało czas malować sobie w pracy elipsy.