04 lutego 2019

Odpowiedź na petycję ws. jakości sprawozdawczości

W listopadzie wysłaliśmy petycję w sprawie (braku) weryfikacji przez NFZ sprawozdań przekazywanych przez świadczeniodawców. Na podstawie zgłoszeń użytkowników i analizy przekazywanych danych, wskazaliśmy kilku świadczeniodawców, którzy prawdopodobnie przekazują nieprawdziwe informacje w raportach. Przez prawie cały rok, wskazywali oni, że czas oczekiwania u nich wynosi 0 dni. Niedawno w tej sprawie dostaliśmy odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia.

Pozytywnym skutkiem naszej petycji jest to, że NFZ przeprowadził uproszczoną weryfikację przetwarzanych danych i wykrył dodatkowe kilkadziesiąt komórek błędnie raportujących terminy. Natomiast dużym zaskoczeniem jest to, że sprawdzenie części ze wskazanych przez nas (i pośrednio przez naszych użytkowników) placówek, nie wykazało nieprawidłowości. Dlatego sami postanowiliśmy upewnić się jak to wygląda w rzeczywistości. Przykładowo:

1. Rejestracja telefonicznej do PZP w Dolnośląskim Centrum Zdrowia Psychicznego informuje, że do psychologa trzeba czekać około roku, ale i tak trzeba najpierw mieć skierowanie od ich psychiatry. Pierwszy wolny termin do psychiatry byłby dostępny "może w przyszłym tygodniu". Pomimo udzielenia takiej informacji, w raportach wciąż widnieje informacja o braku kolejki.

2. Nie udało się nam dodzwonić do poradni diabetologicznej w Nowym Szpitalu w Olkuszu. Natomiast administracja szpitala poinformowała, że akurat w dniach 14.01-25.01.2019 poradnia jest zamknięta z powodu urlopu. W tym samym czasie w raportach figurowała informacja z dnia 14 stycznia, że w poradni diabetologicznej pierwszy wolny termin to 14 stycznia.

3. Rejestracja telefoniczna w NZOZ "Grzegórzki" informuje, że "normalnie" terminy są na marzec. Ale też codziennie rano wydawane jest 12 numerków dla osób, które się zarejestrują danego dnia na dany dzień. Wydaje się to naruszać zasadę, że świadczenia są udzielane w kolejności rejestracji, a w przypadku gdy zwolni się termin, to powinien on być zaoferowany w pierwszej kolejności tym dłużej czekającym.

U pozostałych świadczeniodawców okazuje się, że 0 dni w praktyce oznacza kilka dni. Z przymykania przez NFZ oka na parodniowe rozbieżności, nie ma co robić afery (aczkolwiek jak ktoś widzi, że na sucho uchodzą drobne nieprawidłowości, może zacząć robić i duże błędy). Ale zupełnie niezrozumiałe jest, że weryfikacja NFZ nie wykazała (prawdopodobnego) łamania prawa przez placówkę we Wrocławiu (nierespektującej skierowań od "zewnętrznych" psychiatrów) oraz w Krakowie (gdzie wydawane są numerki pozwalające ominąć kolejkę).

Ciekawostką jest to, że NFZ przyznał, że wcześniej otrzymywał zasadne zgłoszenia dotyczące wskazanych przez nas świadczeniodawców. Co najmniej jedna z placówek, co najmniej trzeci raz została złapana na ignorowaniu obowiązku sprawozdawczego. Odnieść można wrażenie, że NFZ pomimo możliwości przeprowadzania kontroli i nakładania kar, jedyne co robi to grozi palcem.

Inny poruszany przez nas wątek dotyczył tego, że kilkuset świadczeniodawców nie podaje informacji o pierwszych wolnych terminach. NFZ słusznie zauważył, że jest to jedynie parę procent świadczeniodawców. W związku z tym zbagatelizował ten problem i nie wygląda na to żeby miał podjąć w tej sprawie dodatkowe działania. Szkoda.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza